W czasach, kiedy nie mamy dostępu do jakiegokolwiek basenu czy siłowni, nie można wyjść do lasu, a ceny sprzętu do ćwiczeń w domu rosną niczym Bitcoin pod koniec 2017 roku. Jest szansa i to duża, że w przypadku regularnego trenowanie przed wybuchem pandemii, wrócić nam będzie do formy łatwiej, niż jakbyśmy mieli ją budować od nowa.

Jak?
Odpowiedz brzmi, pamięć mięśniowa. 

Wielu o niej słyszało, jeszcze więcej doświadczyło na sobie. Jednak czy pamięć mięśniową przebadano naukowo?

Na początku, czy pamięć mięśniowa to inaczej nazywana pamięć ciała?
Pamięć ciała to nic innego jak pamięć do zdolności do sensomotorycznych. W nauce nazywali to określenie, jako pamięć proceduralna czy pamięć motoryczna. Najbardziej wymowny przykład jaki można przytoczyć, to przysłowie popularne w naszym kraju „to jak jazda na rowerze, tego się nie zapomina”. Już rozumiecie o czym piszemy? Mówimy o zdolnościach motorycznych które w wyniku nauczania wykonujemy niemal, że z automatu.
Jednak pamięć motoryczna pośrednio wspomaga pamięć mięśniową.

Więc czym jest pamięć mięśniowa?

Na początku napisaliśmy, że dzięki niej łatwiej nam jest wrócić do formy, a wszystko dzięki wspaniałomyślności naszego organizmu. Dotychczas wiadomo, że na pamięć mięśniową wpływa:

  • przyspieszenia pracy neuronów motorycznych (pamięć ciała)
  • pojawiają się nowe synapsy, dzięki czemu przekazywanie impulsów nerwowych przyspiesza
  • poprawienie pracy kory ruchowej
  • zwiększenie ukrwienia naczyń krwionośnych 

Chodzi także, o same komórki mięśniowe. Osoby trenujące mają „bogatsze” miocyty w jądra komórkowe. Dzięki treningowi, a dokładniej aktywności komórek miosatelitowych (komórki macierzyste mięśni szkieletowych), które w połączeniu z miocytami dzielą się dodatkowymi jądrami. Komórki satelitowe oddają jądra, pozostawiając je w komórce mięśnia na zawsze. To natomiast skutkuje je bogatszymi u osób trenujących niż nie trenujących. Dzięki dodatkowym jądrami następuje szybsze tempo MPS co, z kolei wiąże się z szybszą odbudową mięśni.
Wniosek? Warto ćwiczyć zawsze.

Wszystkie te cechy zostają wypracowane oraz wykształcone, a ich wydajność zwiększa jeden, długotrwały proces zwany treningiem.

To wszystko?

Badanie opublikowane w 2018 roku pokazało, że przy treningu pojawiają się zmiany na tle genetycznym. Robert A. Seaborne i współpracownicy pokazali, jak działa i czym jest pamięć mięśniowa. A ta pomaga nam między innymi powrotach do formy po kontuzjach czy przerwach od treningów. Następuje to znacznie szybciej niż mielibyśmy budować ją od nowa. 

Badanie dotyczyło zmian w mięśniach szkieletowych na poziomu molekularnym, a dokładnie dotyczącą kodu genu. Zmiany jakie brano pod uwagę dotyczyły treningów oporowych i anabolizmu.

Udowodnili, iż ludzki mięsień szkieletowy ma epigenetyczną (nauka zajmująca się badaniem zmian ekspresji genów, które nie są związane ze zmianami w sekwencji nukleotydów w DNA) pamięć wcześniejszych, przewlekłych bodźców anabolicznych, która później prowadzi do hipertrofii.

Opisując prostym językiem ten proces, chodzi o to, że osoby, które już wcześniej trenowały mają zakodowane geny, które kodują wzrost mięśni. 
To oznacza, że jeśli miałeś przerwę w treningach poprzez wywołaną kontuzją, lenistwem, albo SARSCoV-2 to dzięki twoim genom (nieoznaczonym, czyli nieaktywnym genom, które mają zakodowane pewne wartości) z pamięciom mięśniową będzie łatwiej Ci nabrać masę i zbudować siłę. Łatwiej w odniesieniu do osób nie trenujących oraz osób wcześniej nie ćwiczących. 

To kolejny dowód, że warto ćwiczyć zawsze!

Mam nadzieję, że odpoczywacie i trenujecie w miarę możliwości w domu. Pamiętajcie, że to nie będzie budowanie wszystkiego od nowa.